W Starym Siole biwakowały
„W Starym Siole biwakowały wielkie masy wojsk sowieckich. Na prawo, na obszernym polu pomiędzy traktem i zabudowaniami folwarcznymi, rozłożyła się cała brygada artylerii. Armaty stały ustawione porządnie pod sznur. Opodal sparkowały się tabory. Kuchnie polowe dymiły, w obozowiskach panował ruch i krzątanina. Dostęp do wsi zamykała mocna placówka oficerska; z obu stron traktu sterczały lufy karabinów maszynowych. Nieco z boku stała armata, z wylotem skierowanym w naszą stronę. Mając w pamięci epizod spod Żydatycz, uznałem, że najwłaściwiej będzie maszerować wprost przed siebie samym środkiem traktu, jak przystało naiwnym i ufnym cywilom. Komendant placówki, kapitan, który siedział na skarpie przydrożnej obok działa, zatrzymał nas i po krótkim przesłuchaniu zarządził przetrząśnięcie
— Cieniom Września
naszych plecaków. Widocznie był on członkiem partii komunistycznej, gdyż po ukończeniu rewizji wygłosił coś w rodzaju przemowy propagandowej, nie szczędząc banalnych i utartych komunałów o ucisku „białych panów", o wyzwoleniu, jakie niesie nam Armia Czerwona itd. Podpułkownik Demel, którego robociarski wygląd zyskał widocznie uznanie w oczach wymownego kapitana, przez cały czas oracji kiwał chytrze głową. Myślałem już, że zostałem uznany za niegodnego sowieckiej ideowej opieki, gdy w pewnej chwili kapitan zwrócił się do mnie z nieoczekiwanym pytaniem jakiego jestem zdania o Czerwonej Armii Przypomniałem sobie szczęśliwie komunikaty o względnie niedawnych starciach granicznych z Japończykami nad rzeką Kalką, gdzie wedle relacji sowieckich liczba strąconych samolotów rosyjskich i japońskich podawana była przeważnie w stosunku 110. Zacząłem przeto reprodukować z pamięci owe relacje, ubarwiając je bez ceremonii jeszcze bardziej na korzyść Sowietów. Dowódca placówki słuchał mnie z uwagą. Twarz jego rozjaśniała się z każdą chwilą, aż wreszcie wykwitł na niej szeroki uśmiech zadowolenia. Z dumą w głosie pouczył mnie, że czyny sowieckie nad Kałką były o wiele jeszcze wybitniejsze, aniżeli przypuszczam, zapewnił, że możemy być pewni opieki potężnej Czerwonej Armii, po czym dał wreszcie znak żołnierzom, by nas przepuścili do wsi.“(1)
| Od 1959 r zaczęła się >>>>
promocja na facebooku |Nieruchomości Kielce |catering warszawa