„P. Różnica
M. Niewątpliwie, tak, jednak. Bo wspólny jest tylko antykomunizm.
P. A więc to właśnie je łączy
M. Tak, właśnie. Jedyny między nimi związek to antykomunizm.
P. W jakim stopniu zakończył pan wojnę
M. No, więc w dniu urodzin Hitlera zdążyłem jeszcze zostać porucznikiem. Dwudziestego kwietnia 1945 roku.
P. Dwudziestego kwietnia, tak. Skoro już mówimy o stopniach, czy w organizacjach młodzieżowych, jeszcze przed wojskiem, a więc w „Młodym Ludzie" albo w „HitlerJugend", miał pan również jakiś stopień
M. Tak, byłem chorążym w „Młodym Ludzie". To była bardzo przyjemna organizacja. I w 1945 roku wojna się dla mnie skończyła. Do końca byłem na froncie wschodnim i miałem szczęście, ponieważ jako jeden z ostatnich rannych dostałem się jeszcze na łódź i zostałem odtransportowany do Prus Wschodnich. Zdążyłem w sam raz, akurat w czasie, gdy w okolicach Frankfurtu pojawili się Amerykanie. A więc miałem szczęście wprost niesamowite.
P. Dobrze. Zatrzymajmy się więc na okresie bezpośrednio po zakończeniu wojny. Zaznaczył pan już, że dostał się pan do niewoli amerykańskiej. Czy miał pan jakieś — określmy to tak — tarapaty z wydostaniem się z ówczesnych Prus Wschodnich
M. Tak. Miałem dużo szczęścia. Przez kilka tygodni leżałem właściwie nieprzytomny. Kula utkwiła mi w kręgosłupie. Byłem całkiem sparaliżowany. Mimo to, czy może dlatego, miałem szczęście, że dostałem się właśnie na Zachód. Później mój stan znów się poprawił, tak że okazałem się zdolny, nieprawdaż, do podjęcia służby wojskowej w Kongu.“(14)
<<<< Dwa małe złociste statki
| który wznosili się >>>>
tanie opony |zoologiczny |sportowe zycie