„Zawsze się trochę lekceważy to, co przeminęło; ulegamy złudzeniu, że w przeszłości ludzie nie mogli mieć prawdziwych zmartwień, ponieważ wyjaśniła je historia. A właśnie tam, w przeszłości, pod warstwami skamielin leżą rozbite formy, przetrwały nie spełnione gesty. Potykam się o taki cytat
«...pisk mysi rozlegał się tam, gdzieśmy słyszeli głosy niebieskie. Pisków mysich z jednej strony, a z drugiej wycia hien pełną jest teraz ziemia nasza i okrom jednych i drugich zdaje się, jakoby nic nie słychać. Czy to naród... Gdzie mądrość Gdzie miłość... Gdzie czystość intencji... Kiedy świat stał za grubymi i na sto rygli zamkniętymi wrotami ponurej turmy, wierzyliśmy, że wszystko to jest, ale ukryte, trzymane za tymi wrotami. Teraz wrota rozwarły się i można dojrzeć wszystko, co jest. Tego nie ma.»
Pisała te słowa w 1906, po wstrząsach rewolucji. Pisk myszy Interesujące, jak się przewija to mysie skojarzenie przez kulturę polską. Od Popiela przez Myszeis, a jeszcze później jakaś „spocona mysz"... Co to za naród, któremu myszki w głowie
— do Dżokera warto gdzieś wstawić autentyczny fakt, o którym kiedyś czytałem, że po r. 1831 w cyrkach angielskich produkowali się konno polscy ułani w mundurach Królestwa, wychodźcy. Numer nazywał się polish insurgent, pokazywano go m. in. w Manchesterze. Można by to cofnąć do lat porozbiorowych, po upadku Kościuszki na pew“(9)
nagrania lektorskie |pozycjonowanie strony warszawa |Vision